Szklarnia 35mm

DSC04387

Ze sporym opóźnieniem prezentuję porównanie obiektywów 35mm. Dlaczego właśnie ta ogniskowa? Dlatego, że jest standardem w przypadku matrycy Super35. W Sony NEX, w której mnożymy ogniskową o wartość 1.5x daje nam 52.5mm, a w Canonie C100/300, przy przeliczniku 1.6x, uzyskujemy 56mm. Poza tym tak się złożyło, że akurat miałem te obiektywy. Te a nie inne (choć nie było łatwo, bo w niektórych porównaniach nie ma Zeissa C/Y). Brakuje w tym zestawieniu np. Sigmy 35mm f/1.4 oraz Leicy 35mm f/1.4.  Za to przez kilka dni miałem w domu szkła Samyanga, Canona oraz Zeissa. Samyang 35mm T/1.5 udostępniła mi wypożyczalnia sprzętu Horizon Films, a Zeissa ZE 35mm f/1.4 firma Notopstryk, a Canona IS 35mm f/2.0 firma Canon Polska. Canon 35mm f/1.4 L oraz Zeiss C/Y 35mm f/1.4 są w posiadaniu FCRENT. Dysponując tym sprzętem postanowiłem zrealizować krótki test, który pokaże sprzęt o różnej cenie oraz różnej dacie produkcji.

Zacznijmy od skrótowego opisu poszczególnych obiektywów.

obiektyw-samyang-35mm-t1-5-vdslr-nikon-apo-sy-35nikvdslr_1

Samyang to firma, która staje się co raz bardziej popularna w Polsce. Obiektywy są nieporównywanie tańsze od konkurencji. Mają też dobre recenzję. Jedną z nich polecam – tutaj. Szkiełko, które trafiło do mnie, pochodzi z serii VDSLR czyi zostało udoskonalone pod kątem pracy wideo. Na czym polega to dostosowanie? Przede wszystkim dostajemy zębatki w miejscu pierścieni ostrości oraz przysłony. Przysłona nie działa skokowo, lecz płynnie, tak jak w obiektywach filmowych. Poza tym, wydaje mi się, że obiektyw niewiele różni się od wersji standardowej. Żałuję, że producent nie rozszerzył podziałki ostrości, tak jak ma to miejsce choćby w obiektywach Zeiss CP.2.  W Samyangu 35mm T/1.5 po ustawieniu pierścienia ostrości na 3m, dalej wskakujemy na oznaczenie nieskończoności. Szkoda, że nie ma 4m, 5m itd. Jest to możliwe, o czym piszę na końcu posta. Poza tym podziałka znajduje się tylko po lewej stronie obiektywu (po zapięciu do kamery). Ostrzyciel, który najczęściej pracuje z prawej strony, najzupełniej w świecie, jej nie widzi. Trzeba sobie ją rozrysować, oznaczyć samemu.

Obiektyw Samyanga waży 660g. W całości, poza bagnetem, wykonany jest z aluminium. W porównaniu np. z Zeissem ZE wypada dosyć blado pod kątem budowy i trwałości. To tylko teoretyczne wrażenie, bo być może dużo zniesie. Wizualnie jednak niestety nie budzi dużego zaufania pod tym kątem. Cóż, nie oczekujemy budowy czołgu w koreańskim sprzęcie za ok 1700 zł. Obiektyw jest gabarytowo największy ze wszystkich testowanych w filmie.

Szkiełko na zupełnie otwartej przysłonie traci na ostrości. Nie widać tego zbyt mocno w przypadku przedmiotów, które filmujemy blisko. Gdy ustawimy ostrość na coś dalej, szybko wychodzi ten mankament, który często jest obecny w starych manualnych obiektywach. Tyle o minusach. Plusów jest sporo. Przede wszystkim cena. Po skręceniu przysłony do wartości powyżej ok. T/2.4, właściwie nie widać różnicy między ostrością w Samyangu a innymi firmami. Pierścień przysłony działa płynie, więc możemy skorygować ekspozycję podczas nagrywania. Nie zarejestrujemy skoku w jasności. Pierścień ostrości działa bez zarzutów. Resztę wizualnych walorów można obejrzeć w teście.

zeiss35f1.4

Zeiss ZE 35mm f/1.4 Distagon to klasa sama w sobie. Pięknie wykonany. Cały w czerni. Pierścień ostrości działa cudownie. Pierścienia przysłony nie ma. Wartość tą zmieniamy w body aparatu lub kamery. Ja wolę jednak pierścień. Zresztą to był podstawowy powód, dla którego długo wstrzymywałem się z kupnem obiektywów Canona L. Wiedziałem, że po pracy z lustrzanką Canona, będę chciał mieć w ręku kamerę. Szybko wyszedł Panasonic Ag-AF 101 a potem Sony NEX FS100. Długo nie można było podpiąć eLek do tych kamer. Można było, ale ze ślepym adapterami nie było kontroli nad przysłoną. W końcu wyszły adaptery, które na to pozwalały, ale kosztowały majątek. Sytuacja zmieniła się, gdy na rynku pojawił się Metabones. Od tego momentu Canona L można podpiąć np. do Sony NEX i zmienić przysłonę z poziomu kamery. Zresztą w międzyczasie sporo się zmieniło. Nowe kamery dają opcję mocowania EF – Blackmagic, RED Epic, RED Scarlet, KineRAW. Bagnet EF stał się poniekąd standardem. Nawet obiektywy Zeissa CP.2 posiadają dwie opcje mocowań – PL oraz EF. Powodem takiego stanu rzeczy jest rewolucja lustrzankowa. Inni producenci zdali sobie sprawę, że użytkownicy Canonów nabyli szklarnie EF i raczej nie będzie ich stać na kupno kolejnych obiektywów z nowym mocowaniem. Można się więc teraz bez obaw zaopatrzyć np. w Zeissa ZE.

Zeiss jest najcięższy z trzydziestek piątek – waży 840 g. Kosztuje ok 6000 zł. Podziałka ostrości jest taka sama jak w Samyangu czyli po 3m mamy nieskończoność. Zakres pierścienia jest spory. Gabarytowo jest mniejszy od Samyanga, ale większy od pozostałych szkieł. Zakres przysłony to 1.4-16. Posiada 9 listków. Wizualnie Zeiss ZE podoba mi się najbardziej. W całości wykonany jest z metalu. Chciałbym, żeby wszystkie szkła do filmowania miały taką budowę.

DSC_6717

Zeiss C/Y 35mm f/1.4 to szkiełko, które nie jest już produkowane. Kupiłem ja ponad 2 lata temu na ebay’u. Dzisiajesza cena to ok $600-700. Posiada mocowanie Contax/Yashica. Można do niego kupić zwykły adapter EF lub, co w końcu sam zrobiłem, odkręcić C/Y i zastąpić je mocowaniem EF firmy Leitax, o którym pisałem tutaj. Obiektyw waży 600 g. Jest mniejszy od Samyanga, Zeissa ZE oraz Canona L. Posiada pierścień przysłony (8 listków) – minimalny otwór 16.  Solidna metalowa obudowa.

f_31224531_1

Canon 35mm L f/1.4 to obiektyw mniejszy od Samyanga i Zeissa. Waży 580 g. Podziałka ostrości jest taka sama jak w powyżej opisywanych szkiełkach – po 3m mamy nieskończoność. Jednak w tym wypadku zakres pierścienia jest mniejszy niż w Zeissie i Samyangu, a dodatkowo kręci się w kółko (360 stopni) – nie ma ograniczników.  Nie posiada też pierścienia przysłony (8 listków). Minimalny otwór to 22. Cena ok 54oo zł.

EF-35mm-f2-IS-USM-FRA-w-CAP.web

Canon 35mm IS f/2.0 to nowy obiektyw Canona, który w przeciwieństwie do pozostałych tu opisywanych, posiada stabilizację obrazu. Gdy ją włączymy słychać jak działa, ale zdecydowanie nie będzie to przeszkadzało dźwiękowcowi. Podobnie jak Canon L nie posiada pierścienia przysłony (8 listków) oraz ograniczników. Po ustawieniu ostrości na 2m wpadamy w nieskończoność. Minimalny otwór to 22. Jest najmniejszy gabarytowo. Waży 355 g. Cena ok 3100 zł.

Obiektywy 35mm kosztują od 2000 do 6000 zł. Produkowane są w Niemczech, Japonii i Korei. Zastanowiałem się jak bardzo różnią się od siebie jeśli porównamy walory obrazka oraz jak bardzo różni się nowy Zeiss od starego. Oto rezultat:

Wnioski proszę sobie wyciągnąć samemu. Większość ujęć sfilmowana została Canonem 1Dc w 4K. Reszta Sony Nex 7. Poniżej kilka moich spostrzeżeń.

Pierwsza rzecz, taka ogólna, która rzuciła mi się w oczy, gdy oglądałem wyniku testu, to że różnice są, ale często nieduże.

Zastanawia mnie różna ogniskowa obiektywów, które powinny być takie same jeśli chodzi o tą wartość. Okazuje się, że Canony są najszersze, dalej plasują się Zeissy a najwęższy jest Samyang.

Aberacja chromatyczna największa występuje w Zeissie ZE, trochę mniejsza w Canonie. Nie widzę jej w Samyangu oraz starym Zeissie oraz Canonie IS. Ciekawe, że ten niepożądany efekt jest obecny w najdroższych obiektywach.

Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.41.06 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.41.29 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.41.38

Bokeh jest zbliżony. Najbliżej sfilmujemy przedmiot Canonem IS. Samyanga musimy ustawić dalej, by złapać ostrość.

Co do samej ostrości to jestem zaskoczony, że Samyang przy wartości przysłony 1.4 wypadł bardzo dobrze (Uwaga! filmowany przedmiot jest blisko od obiektywu) . Jednak dziwniejsze jest to, że Zeiss ZE oraz Canon L wypadły tak nieciekawie. Szczególnie jeśli chodzi o prawy dolny róg. Po ustawieniu przysłony na 16 nie ma żadnych wyraźnych różnic w ostrości pomiędzy szkłami.

Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.39.42 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.39.47 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.39.51 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.40.00

Widać natomiast różnice kolorystyczne. Samyang zapisuje ciepły obrazek, Zeiss i Canony chłodniejszy.

Winieta najgorsza wychodzi w Canonach. Samyang oraz Zeissy nieźle sobie tutaj radzą . Zeiss Ze jakby miał najmniejszą winietkę. Poniżej flary.

Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.38.55 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.38.37 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.39.11 Zrzut ekranu 2013-08-22 o 12.39.27

Różnice między starym Zeissem a nowym? Hmmm. Mam tu problem. Minimalne. Być może Zeiss ZE jest mniej kontrastowy od C/Y, ale ta różnica jest niewielka.

Podsumowując, wydaje mi się, że różnice pomiędzy fotograficznymi obiektywami różnych firm nie są duże. Większe są w budowie niż w samym obrazku. Myślę, że spokojnie można wziąć którykolwiek z nich i filmować. O ile historia, fabuła, bohaterowie będą ciekawi, nikt nie  będzie się zastanawiał jaki obiektyw został użyty w realizacji.

Na początku posta wspominałem o modyfikowaniu obiektywów. Dan Chung zrealizował materiał z targów BIRTV, gdzie rozmawia z przedstawicielem G.L.Optics. Firma ta przerabia obiektywy fotograficzne na filmowe. Zmiany dotyczą także pierścienia ostrości, którego zakres zostaje wydłużony oraz dodania pierścienia przysłony, w przypadku gdy go w oryginale nie ma.

Fajnie, tylko ta cena! Oryginalna Sigma 18-35mm f/1.8 kosztuje ok 4000 zł. Po modyfikacji $3500 czyli cena zbliżona do CP2.