Sonnar 300 Carl Zeiss Jena

 

Spotkałem się gdzieś ze stwierdzeniem, że rzeczywista ogniskowa tego obiektywu to 270mm. Na razie nie mogę tego zweryfikować. W swoim przekonaniu zostanę przy zapisanej na obiektywie wartości 300mm.

Szukałem bardzo długiego obiektywu, aby móc robić ujęcia, które zawsze gdzieś “siedziały” w mojej głowie. Na pewno wszyscy je widzieli. Chodnik przy ulicy, a my z daleka wyłuskujemy tylko jedną ostrą postać. Przed nią i za nią tłum ludzi (efekt zagęszczenia przestrzeni w obiektywach długoogniskowych). Zawsze chciałem mieć takie ujęcia, a teraz dostałem zlecenie wykonania filmu,w którym właśnie takie ujęcia będą jak najmilej widziane. Mój wybór w poszukiwaniach obiektywu padł na Sonnara CARL ZEISS JENA 4/300. Naczytałem się wiele bardzo pochlebnym opinii i porównań tego obiektywu z innymi o podobnej ogniskowej. Ogromnym atutem tego obiektywu jest jego jasność (4) i rozdzielczość.

Dodatkowo urzekła mnie też jego cena. Poniżej 1000 zł. Są wakacje i mojego udało mi się wylicytować tylko za 660 zł. :-) Prawdziwy prezent.

Jedyny problem jaki widziałem było jego mocowanie pentacona sixa (mam Canona 5D). Nie potrzebuję potwierdzenia ostrości, bo nigdy z tego się nie korzysta filmując na podobnych obiektywach, dlatego kupiłem najtańszy adapter, który i tak wydaje mi się za drogi. (150 zł).

 

Pierwsze wrażanie, kiedy otworzyłem przesyłkę z Sonnarem? Ogromna lufa o wadze ponad 2 kg. Ciężki kawał metalu i szkła. Bez statywu nie da rady z tego filmować, choć słyszałem opowieści, że można, ale po tygodniach ćwiczenia. Oczywiście nie statyczne kadry, ale np. ruch za płynącą łódką. Jakby ktoś chciał to sprawdzić, że można, to proszę zobaczyć jedną z ostatnich scen ucieczki w filmie “Last Resort”. Operator tego filmu prowadził to ujęcie z ręki przy (o ile dobrze pamiętam) ogniskowej 500mm.

Ja nie mam jeszcze tak “wyrobionej łapy” i na razie będę chodził ze statywem. Użyłem w miarę lekkiego statywu fotograficznego manfrotto z głowicą filmową hd 501. Oczywiście na statywie najpierw mocujemy obiektyw. Dopiero do tej konstrukcji wkręcamy aparat. Niestety na śrubę 3/8”. Powszechnie używa się w szybkozłączkach śrub 1/4”…. Do takiej śruby mocujemy też aparaty. Zmiana obiektywu Sonnar 300 wiąże się też ze zmianą śruby, co jest pewnym utrudnieniem podczas filmowania. Przyśpieszyć naszą pracę może posiadanie adaptera śruby z 3/8” na 1/4”. Dzięki niemu nie będziemy musieli za każdym razem przy zmianie obiektywu zamieniać też śrubkę w płytce mocującej. Ja moją śrubę zalazłem na allegro.

 

Urzekły mnie piękne powłoki MC na soczewce i solidność wykonania korpusu. Egzemplarz, który dostałem posiada czyściutkie szkła i suchutkie od oleju listki przesłony. Od strony mocowania z aparatem ma pokaźną “dziurę” z widocznym mechanizmem przesłony. W sonnarze 300 podczas ostrzenia soczewki przesuwają się względem siebie. Stąd ta dziura, będąca “zapasem” miejsca na przesuwanie się soczewek. Ten przesuw skutkuje też tym, że obiektyw podczas ostrzenia delikatnie zmienia swój kadr.

 

Zabrałem go na spacer do centrum miasta i skusiłem się od razu na podłączenie go do Canona 7d.

Przyjmując, że te 300mm, to faktyczna ogniskowa tego obiektywu, to przy kropie 1,6 w Cannonie 7d daje nam …480mm!!! ze światłem 4!

Wysiadłem na przystanku, gdzie wydawało mi się, że znajdę kadr, którego poszukiwałem i rozłożyłem mój ekwipunek. Zacząłem filmowanie. Niestety od razu dało się zauważyć, że przy tak długich ogniskowych nie ustrzeżemy się bez zarejestrowania drgań ulicy spowodowanych przez przejeżdżające samochody, tramwaje itp.

UWAGA!!! dodatkowym utrudnieniem w filmowaniu jest obecna widownia. Rozłożenie zestawu z Sonnarem 300 wzbudza spore zainteresowanie nawet w Warszawie. Co chwila, ktoś podchodził do mnie z pytaniem z jakiej jestem telewizji i opowiadał mi jego wersją znanej mu „afery”. :-)

Drugi biegun znajomych z ulicy stanowią starsi ode mnie fotograficy, którzy nie mogli nadziwić się, że można „miłość ich życia” wykorzystywać jeszcze w dzisiejszych czasach w filmowaniu.

Dzięki Sonnarowi 300 spędziłem wiele chwil na bardzo miłych pogaduszkach na temat sprzętu optycznego pochodzącego z dawnych lat i zawarłem wiele znajomości na przyszłość.

 

Wracając do sfilmowania mojego zaplanowanego ujęcia, to niestety nawet przy 480mm ogniskowej nie jest to Coś, co chciałem osiągnąć. Według mnie jest jeszcze za dużo przestrzeni po bokach w kadrze. Może telekonwerter x2 da mi już efekt, którego szukam.

Z ulicy przeniosłem się na Powązki :-)

Efekt moich prób można zobaczyć w filmie poniżej. Dla mnie Sonnar nie okazał się tym czymś, czego szukałem, ale zostaje już ze mną na zawsze. Często zacząłem go używać z Canonem 7d, bo dzięki temu otrzymuję bardzo dobry stały obiektyw o jasności 4 i ogniskowej 480mm.

httpv://www.youtube.com/watch?v=-HXWx-CSi-I

dodano 29.08.2011r – nowa próba w gronie rodzinnym;

httpv://www.youtube.com/watch?v=58cwpdUNip0