SAMYANG XEEN cz.I

DSC0100510 sierpnia Samyang zaprezentował nową linię obiektywów filmowych o nazwie XEEN. Na pierwszy rzut poszły trzy ogniskowe – 24mm, 50mm i 85mm czyli dokładnie taki sam zestaw z jakim Canon zaczął produkcję swoich CN-ek. Zresztą Xeen’y to bezpośrednia konkurencja właśnie dla Canona CN, Zeissa CP2 oraz Schneidera Xenon. Dostałem Xeeny do przetestowania prawie dwa tygodnie przed premierą od F.H. Foto Technika – nowego polskiego dystrybutora produktów Samyang. Poprzedni dystrybutor rozstał się z koreańską firmą,  gdyż nie zgadzał się z ich nową polityką. A nowa polityka, jak się okazało, to właśnie nowe i droższe obiektywy XEEN.

Mam wrażenie, że firma Samyang chce zmienić swój wizerunek i wejść pełną parą w rynek filmowy. Obiektywów VDSLR nie można tak naprawdę nazwać filmowymi, gdyż są to fotograficzne szkła, które poza oznaczeniem jasności w T a nie w F, posiadają pierścienie do follow focusa oraz płynny pierścień przysłony. Czyli dla Samyanga to koniec z tanimi obiektywami w taniej obudowie i nierównej jakościowo konstrukcji optycznej? Nie wiem dokładnie jakie ma plany ta firma. Z pewnością czas teraz na solidne szkła filmowe. Nie tak tanie jak VDSLR, ale wciąż atrakcyjne budżetowo. Cena za obiektyw Xeen będzie wynosić ok 8000 PLN brutto (być może trochę więcej ze względu na wysoki kurs dolara). W porównaniu z VDSLR to dużo, bo te kosztują 1.000-1.600 PLN. Jednak to zupełnie inna klasa produktu.

DSC01003

Pozostańmy przy cenie, bo ten aspekt interesuje pewnie większość czytelników. Porównajmy więc Xeen’y z konkurencją:

Zeiss CP2  50mm T1.5 – ok.  16.700 PLN brutto,

Canon CN  50mm T1.3 – 18.000 PLN,

Schneider Kreuznach Xenon 50mm T2.1 – 16.200 PLN.

11225098_950216958357556_6789848685053970943_o

Cena za Samyanga to co najmniej połowa tego, co trzeba zapłacić za konkurencyjny obiektyw. Czyli nieźle. Pewnie znajdą się tacy, których cena ta zaskoczy negatywnie, bo oczekiwali kolejnego niezwykle przystępnego produktu. Czytałem już komentarz, że 8000 PLN powinno być za set. Jeśli ktoś oczekuje, że obiektyw filmowy będzie kosztował taniej od fotograficznego, to współczuję poziomu logiki.

DSC01000

Co jest w środku Xeen’a? Czy to jest nowa konstrukcja optyczna? Tego dokładnie nie wiem. Różne źródła różnie piszą. Podejrzewam, że sytuacja z koreańskim producentem jest taka sama jak z Canonem i Zeissem. W środku CP2 jest szkło z fotograficznej ZF-ki, a w CN-kach z L-ki. Tylko oczywiście obiektywy te są podrasowane filmowo. Warto zaznaczyć, że to co zrobił Samyang, czyli przebudowanie swoich obiektywów, nie jest niczym nowym. W zeszłym roku na IBC Tokina zaprezentowała trzy swoje zoomy (11-16mm, 16-28mm, 50-135mm), które zostały przerobione na tzw. “cine”. Kto jak kto, ale producent najlepiej wie co siedzi w środku i jak przeprowadzić filmową modyfikację. Teoretycznie więc, nie jest to to samo co rehousing, czym trudnią się m.in. TLS oraz P+S Technik.

TokinaCinemaATX16-28-PLtokina-cinema50-135pl

W Samyangu modyfikacja polega m.in. na nowych lepszych powłokach (X-Coating Technology – 14 warstw powłok antyrefleksyjnych), 11 listkach przysłony (8 w VDSLR), filmowych pierścieniach ostrości i przysłony oraz solidnej obudowie – to już nie plastik z VDSLR, ale solidna metaliczna konstrukcja.

FullSizeRender

Pierwszą rzecz, na którą zwróciłem uwagę, to zakres pierścienia przysłony. Podziałka w 24mm zaczyna się od 0.25m, a przed nieskończonością mamy 1.0, 1.2, 1.5, 2.0, 3.0, 5.0, 10, 25m. W VDSLR po 1.0m jest już nieskończoność, a np. w ZEISS CP2 25mm T2.1 podziałka została oznaczona gęściej i przed nieskończonością wynosi: 2, 2.5, 3, 4, 6, 12. W XEEN-ie, w porównaniu do VDSLR, mam więc większy zakres pierścienia niż w VDSLR – 200 stopni. Częściowo wynika to z większej średnicy obiektywu, ale tylko częściowo. Może być to dowód na to, że Xeen’y nie są prostą modyfikacją poprzedniej wersji obiektywów Samyanga.

Te 200 stopni początkowo mnie zawiodło, bo np. Zeissy Standard Speedy mają chyba ponad 300. Do dokumentalnych zdjęć są bardzo toporne, tym bardziej, że mają małą średnicę. Trzeba się ostro nakręcić przy przeostrzaniu. Z tych powodów te 200 w Samyangach okazało się być zupełnie wystarczające, pomimo moich początkowych wątpliwości. Szczególnie przy samodzielnej pracy, bez asystenta.

FullSizeRender-7

CP-25-Product-sample-2014.05.15

Samyangi  dostępne są z mocowaniami PL, Sony E, Mikro 4/3, Canon EF i Nikon F. Mocowanie jest wymienne, ale nie można go wymienić samemu, gdyż jest to równoznaczne ze stratą gwarancję (W USA, gdzie obiektywy sprzedawane są pod nazwą Rokinon, gwarancja producenta wynosi 3 lata). Należy udać się do odpowiedniego autoryzowanego serwisu.  W tym zakresie przewagę ma Zeiss, w którym mocowanie można wymienić samodzielnie. Za to Canon CN posiada tylko EF.

FullSizeRender-6

Zewnętrza średnica przedniej części obudowy wynosi 114mm. Dokładnie tyle samo co u konkurencji. Xeeny ważą trochę więcej niż 1kg. Dla porównania waga RED PRIME PRO 25mm to 2.8kg, Zeiss CP2 25mm T2.1 – 0.9 kg, Canon CN 24mm T1.3 – 1.2kg, a Schneider 25mm T2.1 – 1.2kg.

screen-shot-2015-08-06-at-6-57-28-pm

screen-shot-2015-08-06-at-6-33-24-pm

Nie zrobiłem jeszcze testu ostrości Xeen-ów. Na pełnej dziurze są oczywiście miękkie, ale po zamknięciu przysłony powyżej T2 robi się ostro. Aberracje chromatyczne są obecne, jak praktycznie w każdym obiektywie. Obie te rzeczy przetestuje wkrótce. Zrobiłem natomiast szybkie porównanie obiektywów 50mm: Xeen, Zeiss Standard Speed oraz Canon L.  Oddychanie w Xeenie jest minimalne, za to ewidentnie widać, że powłoki są świetne i cudownie redukują halacje. W Canonie L robi się białe mydło, gdy skierujemy światło w obiektyw. Standardy są dla mnie w tej kwestii akceptowalne, tym bardziej, że traktuje je jako szkiełka vintage.

Przez ostatnie dni bawiłem się tymi obiektywami i muszę przyznać, że bardzo mi się podobają. Jestem w stanie zapłacić za nie tę cenę, którą proponuje producent. Z CN i CP2 miałem problem – po co mi obiektywy bez wyrazu za kilkanaście tysięcy PLN. A Samyangi są przyjemne. Pierścień ostrości ma taki zakres, że w dokumentalnej sytuacji, operator bez asystenta  da radę swobodnie pracować. Szkła nie są ciężkie, za to są jasne. Idealne np. do Sony FS7. Wolę opcję z mocowaniem PL, ale z drugiej strony kusi EF, bo dzięki adapterowi Metabones Speed Booster można zrobić z nich jeszcze jaśniejsze obiektywy.

Poniższy filmik zrealizowałem kamerą Sony FS7. Starałem się maksymalnie otwierać przysłonę w XEEN’ach. Włączyłem w kamerze filtr ND 1/64 oraz dodałem Tiffena ND 0.9, który zamocowałem dzięki kompendium Bright Tangerine Misfit Atom (dzięki uprzejmości Prolite). Jednak w tej jasnej kamerze (ISO 2000 w EI Mode) to było niewystarczające w pracy w pełnym słońcu. Musiałem trochę przymykać przysłonę. (Filmik można ściągnąć z Vimeo w rozdzielczości 4K).

Samyangi Xeen idealnie wpasowują się w zmieniający się rynek kamer. Klientem Samyanga mogą być użytkownicy kamer Sony FS7, aparatów Sony A7s oraz Lumix GH4, a także kamer Kinefinity oraz Blackmagic ze szczególnością URSA i URSA Mini. Producent planuje wprowadzić kolejne 3 obiektywy w przeciągu pół roku. Ze zdjęcia poniżej wynika, że będzie to szeroki kąt (14mm???), 35mm i coś dłuższego (100/135mm???).

xeen_lenses_new

Ważną informacje o Xeen’ach zostawiłem na koniec –  kryją pełną klatkę czyli kamery z wielką matrycą są im niestraszne.

Kolejne testy wkrótce.