OBIEKTYWY LOMO

lomo3set-1-5

Jakiś czas temu odkryłem magiczne możliwości obiektywu Holga, który jest niedoskonały, za ciemny, nieostry, ale dawał ten “look”. Łatwo można nim uzyskać obraz zbliżony do kamery 8mm. Pomyślałem: “Dlaczego nie ma obiektywów filmowych, jasnych, profesjonalnych, ale niedoskonałych”. Zastanawiałem się, czy nie można takich zbudować. Po poszukiwaniach trafiłem na radzieckie szkła LOMO.

ЛОМО to skrót od Ленинградское Oптико-Mеханическое Oбъединение imienia В. И. Ленина – czyli nazwy radzieckiej fabryki mieszczącej się w Sankt Petersburgu, która powstała w 1914 roku jako francusko-rosyjska firma produkująca obiektywy i kamery. W czasie I Wojny Światowej zaopatrywała Armię Radziecką w celowniki optyczne do broni. Do produkcji sprzętu filmowego powrócono w 1921 roku. W 1933 roku wyprodukowała pierwszą kamerę filmową. Od 1928 do 1965 roku nosiła nazwę GOMZ. Na kącie ma wyprodukowanie aparatów fotograficznych m.in. Smieny, LOMO LC-A oraz kopie Leica 0 nazwie VOOMP. Dzisiaj produkuje m.in. teleskopy i mikroskopy.

FIlmowe obiektywy LOMO dedykowane były do kamer Kinor i Konvas. Poniżej test zrealizowany kamerą Kinor 35H z podpiętymi obiektywami anamorficznymi 35mm, 50mm i 75mm:

Warto zaznaczyć, że LOMO są to szkła, którymi filmował Andrej Tarkowski. Poniżej kadr z filmu “Zwierciadło”, gdzie widać jaką poświatę rejestruje obiektyw.

mirror

Muszę przyznać, że opisanie tych obiektywów jest dosyć skomplikowane, gdyż istniej wiele ich rodzajów, nazw (wcześniejsze wersje oznaczane były jajko LENIKAP). Rosyska/radziecka myśl techniczna nie znała limitów. Są więc obiektywy Lomo do kamer 16mm i 35mm, standardowe, super speedy i anamorfotyczne. Anamorfotyczne dzielą się na dwa rodzaje – z okrągłą przednią soczewką oraz kwadratową. Niektóre składają się z dwóch elementów – adapter anamorfotyczny i obiektyw (starsze wersje OCT18), w innych jest to nierozerwalna całość (nowsze OCT19). W jednych ostrość musimy ustawić w dwóch miejscach – adapter i obiektyw, a w innych w jednym.

kinor_lomo_anamorph_prime.34801455_std gallery_18451_14_2881472

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Dodatkowo do niektórych obiektywów np. Foton 37-140mm, Lomo 25-250mm oraz Lomo 20-120mm można podpiąć tylny adapter anamorfotyczny (rear adapter). Tyle że, nie uzyskamy charakterystycznego wyglądu tzn. flar i owalnego rozmycia. Zwiększają jednak one ogniskową (np. 1.5x lub 2x), lecz jednocześnie zabierają światło, więc obiektyw staje się  ciemniejszy.

lomorear

LOMO anamorfotyczne są dzisiaj bardzo porządane, lecz wydaje mi się, że jest z nimi jeden podstawowy problem – ostrość. Trzeba je przymknąć do minimum 5.6, żeby pozbyć się mydła i wrażenia, że wszystko jest nieostre.  Chyba, że jest się posiadaczem ostatnich w produkcji szkiełek z okrągłą przednią soczewką, która kosztują majątek.

Sprawę z LOMO jeszcze bardziej komplikują mocowania.  Znane mi są trzy rodzaje: OCT18, OCT19 oraz TEMP. Obiektywy OCT19 są nowsze, lepiej wykonane, ostrzejsze i oczywiście droższe od OCT18. Ale za to OCT18 bardzo łatwo zamocować do gniazda ARRI PL, gdyż dostępne są odpowiednie adaptery. OCT19 można przerobić na mocowanie PL, lecz kosztuje to ok $400. Warto zaznaczyć, że OCT19 to kopia zachodniego BNCR – pomimo pewnych różnic, obiektywy BNCR wchodzą do gniazda OCT19 (sprawdzone empirycznie). Natomiast do mocowania TEMP można podpiąć zarówno OCT19 jak i PL.

Modele LOMO różnią się od siebie nie tylko oznaczeniem mocowania oraz typem (anamorfotyczny/sferyczny). Szkła oznaczone np. jako OCT19 występują w różnych konfiguracjach. Konkretnie różnią się m.in. wielkością tylnego elementu obiektywu. Warto na to zwrócić uwagę przy zakupie. Dla posiadaczy aparatów DSLR Canona oraz kamer Canon C100/300 jest to bardzo ważna informacja, gdyż większe obiektywy po prostu nie zmieszczą się w korpusie adaptera (prostsza sprawa jest z mocowaniem E-mount). OCT19 możemy podpiąć do Canonów poprzez adapter produkowany w Polsce – tutaj link do sprzedawcy. Jednak tylko niektóre obiektywy będą z nim współpracować (producent informuje, że nie zmieszczą się w nim szkła przeznaczone do kamer Konvas-2M), głównie te nowsze.

oct19eos1

Moje szkła były za duże dla tego adapterze – głównie chodzi o tylną część wysuwaną podczas przeostrzania. Brakowało ok. milimetra. Dlatego kupiłem  od Rafaela z Białorusi. Tutaj link do sklepu Rafcamera.

oct-19-to-canon-eos_onc_1

 

Warto też zwrócić uwagę na to, że niektóre obiektywy posiadają element blokujący szkło, który uniemożliwia zamocowanie go nawet w adapterze Rafcamery.

oks1-22-1-oct-19_rear

Każdy obiektyw ma swoje oznaczenie np. OKC3-22-1 – OKC oznacza, że mamy do czynienia z obiektywem filmowym, “3” – informuje o liczbie projektów systemu optycznego, “22” – ogniskowej obiektywu, “1” – to numer modyfikacji głównego systemu optycznego. Wiek obiektywu też łatwo zweryfikować po numerze seryjnym – pierwsze dwie liczby oznaczają rok produkcji – obiektyw 75mm posiadający ns. 870187 został wyprodukowany w 1987 r.

lomo3set-1-3

Ceny standardowych (przysłona T2.1-T2.3) obiektywów LOMO są różne. OCT18 chodzą po $200-300, OCT19 $500-800. Najdroższe sferyczne obiektywy oznaczone są jako EKRAN i CKBK. Według informacji, które znalazłem, mają one lepszą rozdzielczość niż standardowe. Poza tym są jaśniejsze – T1.3-T1.5. Anamorfiki chodzą po $2000-$6000. Drogie są też zoomy i długoogniskowe szkła. LOMO stają się powoli rarytasem, gdyż jest ich coraz mniej. Na zagranicznych aukcjach sporo jest w fatalnym stanie, z rysami na szkle, z grzybem, niekompletnych lub uszkodzoną soczewką. W niektórych pierścienie są zablokowane lub chodzą bardzo ciężko.  Nie jest więc łatwo uzbierać komplet, choć czasem pojawiają się ciekawe oferty.

 Sprawdziłem jaka jest różnica między standardami a super speedami, poza oczywistą – jasność.Wyszło mi, że najostrzejsze super speedy to te oznaczone jako EKRAN (18mm i 35mm). CKBC na pełnej dziurze są bardzo miękkie i rozmyte. Trzeba je przymknąć do T2.4-2.8, aby uzyskać zadowalający wygląd. Tym samym ustawiamy w nich takie same parametry jakie mamy dostępne w standardach. Co do rozdzielczości obiektywów, to muszę przyznać, że nie zauważyłem widocznego spadku w stosunku do wersji super speed. Oczywiście możliwość ustawienia przysłony poniżej T2 czasami jest niezbędna i przydatna – to zdecydowana przewaga super speedów.

Za co lubię Lomo? Za to, że psują elektroniczny, cyfrowy obraz. Dają wygląd vintage, mniej dokładny, perfekcyjny, ostry. Podpinając je do kamer Sony lub  RED gubimy ich cyfrowość. No i te flary!

lomo

Poniżej krótki test obiektywów z RED’em EPIC.

Tutaj można obejrzeć flary jakie dają LOMO – obiektyw 35mm podpiąłem do aparatu SONY NEX7.

A oto jak prezentują się w zestawie z Kinemini 4K.

Krótki test zooma Foton 35-140 T3.5.

lomo3set-1-1lomo3set-1-2

Foton

Co dalej z LOMO? Ich produkcję zaprzestano na początku lat 90., jednak żywot tej marki się nie zakończył. Piszę o tym w najnowszym numerze FilmPRO. Polecam zakup. Oto pierwsza strona tego tekstu (kilka informacji dubluje się z tym co można przeczytać powyżej):

illumina

Tekst oczywiście dotyczy obiektywów ILLUMINA. Jakie są? Piszę o tym w tekście. :) W dużym skrócie – mnie się bardzo podobają. Mają coś ze starych LOMO. Szczególnie wersje obiekgtywów bez powłok antyrefleksyjnych.

Poniżej możecie zobaczyć jak wyglądają te szkła oraz jakie dają obrazek. Dobrze, że historia LOMO się nie zakończyła.