Nowe monitory Lilliput

Firma ProLite podesłała mi do testów dwa nowy monitory Lilliputa – modele 665GL  oraz 5D-II/O. Chętnie się nimi zająłem, gdyż mają wyższą rozdzielczość matrycy niż poporzednie. Pozwala to na bardziej komfortową pracę  z aparatami oraz kamerami, które wypuszczają sygnał większy niż 480p (jak np. Canon 5D Mark II).  Większa rozdzielczość (1024×600) umożliwia łatwiej ocenić gdzie znajduje się ostrość. Dodatkowo LCD ma rozmiar siedmiu cali. Zapowiadają się więc bardzo ciekawie, bo cenowo są atrakcyjniejsze od renomowanych firm Marshall , TvLogic czy też Small HD. Dotychczas odstawały od nich m.in. właśnie rozdzielczością. Zerknijmy co chińczycy przygotowali nowego.

Zacznijmy od 5D-II/O.

Jak sama nazwa wskazuje, jest to monitor przeznaczony dla lustrzanek 5D Mark II dzięki trybowi “C5d mode”. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie by podłączyć jakikolwiek inny aparat. Jednak dzięki C5d monitor rozciągnie nam obraz na całym ekranie w sytuacji, gdy pracujemy z piątką. Taka opcja stała się już chyba standardem w monitorach. W Lillipucie mamy szybki dostęp do tej funkcji poprzez przycisk umiejscowiony w przednim panelu (w menu opcja ta nazywa się Camera). Warto zaznaczyć, że 5D-II/O nie ma laga po wciśnięciu REC w aparacie. Takie opóźnienie miało miejsce w poprzednich modelach tej firmy.

W przednim panelu znajduje się klawisz Menu, cztery do nawigowania w opcjach, cztery programowalne klawisze szybkiego dostępu oraz wyjście słuchawkowe. Z tym ostatnim miałem spory problem podczas zdjęć, gdyż w menu nie znalazłem opcji regulacji dźwięku. Podczas nagrywania słychać dźwięk z głośniczków z minimalnym opóźnieniem – ewidentnie to przeszkadza w pracy. Wpiąłem słuchawki i to rozwiązało problem. Jednak regulacja dźwięku jest, ale nie wiadomo czemu została “ukryta”. Trzeba wcisnąć klawisz ze strzałką w lewo lub prawo i przyciskiem menu wybieramy pomiędzy Saturacją, Tintem, ostrością, kontrastem i właśnie Volume.  Opcji tych nie znajdziemy w menu, co moim zdaniem jest błędem.

Samo menu jest proste. Z ciekawszych opcji mamy tu m.in. ustawienie temperatury barwowej,  Underscan, dzięki któremy widzimy pełen obraz, Image Flip – przydatny, gdy zamocujemy monitor do góry nogami oraz Check Field – obraz czarno biały, niebieski, czerwony, zielony. W Aspect ratio mamy opcję full screen, 16:9 oraz 4:3 – nie wiem po co. Czy ktoś kręci jeszcze w formacie 4:3? Do wyboru dwa języki: angielski i chiński (ukłon w stronę użytkowników z kraju producenta). Przydatną rzeczą jest czterokrotny zoom ułatwiający określenie ostrości.

Monitor zasilamy bateriami Sony NP-F. Możemy do niego podłączyć zasilacz. Przycisk Power posiada dwie pozycje – BATT oraz 12V – trzeba się przyzwyczaić podczas włączania monitora, żeby włączyć w odpowiednią stronę. Do monitora można też podłączyć akumulatory typu V-Lock poprzez odpowiedni adapter do nabycia osobno. Lilliput posiada HDMI Loop-out, więc możemy podłączyć drugi monitor lub lupę elektroniczną. W obudowie znajdują się trzy otwory o średnicy 1/4 cala – standardowo na dole oraz dwa po bokach. W komplecie znajduje się osłona przeciwsłoneczna, którą mocuje się w prosty sposób na monitorze (zerknijcie na filmik). Po zamknięciu niewiele zwiększa się wielkość monitora i staje się osłonką LCD podczas transportu.

 

Specyfikacja techniczna
Model Lilliput 5D-II/O
Matryca 7″ TFT LCD
Podświetlenie LED
Rozdzielczość 1024×600 do 1920×1080
480p/i, 720p/i, 1080p/i (HDMI)
Format obrazu 16:9, 4:3
System video NTSC/PAL
Jasność 250cd/m2
Kontrast 800:1
Kąty widzenia matrycy 160°/150°
Zasilanie / złącza 6.5-24V DC (DC2.1), 7.4V (Sony NP-F)
Złącza AV HDMI-in, HDMI loop-out
Możliwości regulacji C5d mode, Center Marker, Pixel-to-Pixel, Color Bar, Screen Marker, Aspect Ratio, Check Field, Underscan/Overscan, Freeze Input, H/V Delay, 4x Zoom, Image Flip, RED/GREEEN/BLUE, temp. barwowa, tinta, jasność, kontrast, saturacja
Pobór mocy (prąd) < 10W (800mA)
Wbudowany głośnik Tak
Mocowanie do statywu Tak, 3 x 1/4″
Wymiary 195×145×31 mm / 151 mm (z osłoną p-sł.)
Masa 480g (z osłoną p-słoneczną)

 

MODEL 665GL

Monitor Lilliput 665GL posiada więcej klawiszy na przednim panelu. Włącza się go przyciskiem z przodu, obok wybieramy źródło sygnału (Video, YpbPr, DMI, SDI). Tutaj warto zaznaczyć, że ten model monitora dostępny jest w trzech opcjach: 665/O, 665/O/P oraz 665/O/P/S. “O” to podstawowa wersja z m.in. HDMI-loo-outem. “O/P” posiada dodatkowo peaking, zebrę, histogram, false color oraz image zoom. “O/P/S oprócz tych funkcji ma dodatkowo złącze HD-SDI. Podobnie jak 5D-II/O obsługuje bez problemów obraz z Canona 5D Mark II – opcja Camera. Nie ma opóźnienia po wciśnięciu REC w lustrzance.

Czterem klawiszom funkcyjnym możemy przypisać różne opcje monitora. Do Menu wchodzimy i nawigujemy w ten sam sposób co w pięciocalowym modelu 569GL. W samym Menu mamy podobne opcje co w Lillipucie opisanym powyżej, m.in. Color Temperature, Check Field, Aspect Ratio, Pixel-to-Pixel, Camera oraz Screen Markers czyli markery bezpieczeństwa. Ostrość jest ukryta w Menu w zakładce F. Trzeba ją przypisać do jednego z potencjometrów. Trochę dookoła, choć niezbyt jest to uciążliwe. Dzięki czterem potencjometrom standardowo mamy szybki dostęp do jasności, saturacji, zabarwienia i kontrastu.

W tylnum panelu usytuowany jest adapter na baterie NP-F, możemy też zasilić zasilaczem 12V, XLR-em oraz V-Lockiem (jako dodatkowa opcja),  wyłącznik, HDMI in oraz out a także,  w zależności od modelu, różne wyjścia (HD-SDI oraz Component, AV i Audio-in). W komplecie znajduje się osłona przeciwsłoneczna.

Otwory 1/4 cala znajdują się w trzech miejscach. Ten na dole moim zdaniem ma gwint za głęboko i trochę za płytko wkręca się w niego śruba głowicy.

Specyfikacja techniczna
Model Lilliput 665/O/P
Matryca 7″ TFT LCD
Podświetlenie LED
Rozdzielczość 1024×600 do 1920×1080
480p/i, 720p/i, 1080p/i (HDMI)
Format obrazu 16:9, 4:3
System video NTSC/PAL
Jasność 250cd/m2
Kontrast 800:1
Kąty widzenia matrycy 160°/150°
Zasilanie / złącza 6-24V DC (DC2.1, XLR), 7.4V (Sony NP-F, NP-FM), Sony V-mount (opcjonalnie)
Złącza AV HDMI-in, HDMI loop-out, AV-in & out (RCA), YPbPr, audio in
Możliwości regulacji i funkcje menu Peaking, zebra (exposure), false color, histogram, C5d mode, Center Marker, Pixel-to-Pixel, Color Bar, Screen Marker, Aspect Ratio, Check Field, Underscan/Overscan, Freeze Input, H/V Delay, 4x Zoom, Image Flip, RED/GREEEN/BLUE, temp. barwowa, tinta, jasność, kontrast, saturacja
Pobór mocy (prąd) < 7.8W (650mA)
Wbudowany głośnik Tak
Mocowanie do statywu Tak, 3 x 1/4″
Wymiary 194.5×150×38.5mm/112.51mm (z osłoną p-sł.)
Masa 584g / 700g (z osłoną p-słoneczną)

Monitory różnią się gabarytami. 5d-II/O jest mniejszy od 665GL, a przede wszystkim zdecydowanie cieńszy. To oczywiście związane jest z uboższym wyposażeniem.

Poniżej małe porównanie wielkościowe z pięciocalowym 569GL.

Lilliput 665GL model O/P z histogramem, peakingiem i zebrą posiada opcje, które do tej pory miały tylko droższe monitory typu SmallHD i TvLogic. Teraz dostajemy je za mniejsze pieniądze. Wypróbowałem monitory na swoich zdjęciach i zrobiłem porównanie obrazka z obu Lilliputów z moim monitorem TvLogic VFM-056W (1280×800). W porównaniu wyszło, że TvLogic ma przyjemniejszy i łagodniejszy obraz, mniej kontrastowy. Nie udało mi się zbliżyć kontrastem do niego regulując go w Lilliputach. Albo czerń była za za ciemna albo robiło się mydło. Wiadomo, że za mniejsze pieniądze nie można mieć lepszego sprzętu, choć byśmy tego bardzo chcieli. Lilliputy gorzej też wypadają jeśli chodzi o kąt widzenia tzn. generalnie muszę patrzeć na LCD w miarę możliwości centralnie. Jeśli spojrzę na niego z niższej lub wyższej pozycji, obraz robi się ciemniejszy i przekłamuje operatora kamery/aparatu. Trzeba o tym pamiętać, bo naciąłem się kilka razy, że niepotrzebnie rozjaśniałem obraz. TvLogic ma większą tolerancję.

Brakuje mi w tych monitorach opcji markerów np. 2.35:1 – lini lub czarnych pasków. Zaklejanie LCD taśmami nie wygląda profesjonalnie i jest niedokładne. Sunhood oczywiście przyda się na zdjęciach, jednak w totalny słoneczny dzień i tak trzeba będzie się zasłaniać bluzą lub jakimś materiałem, bo jest za płytki.

Porównanie z TvLogic wydaje się niesprawiedliwe, bo są tą dwie różne ligi cenowe i jakościowe. Jednak chciałem zobaczyć jak się mają te chińskie produkty  do markowego koreańskiego produktu. Odstają, to jasne, ale nie wypadają źle. Produkty Lilliputa są coraz lepsze, posiadają coraz więcej funkcji i powoli zaczynają deptać po piętach firmom SmallHD, Marshall oraz TvLogic. Fajnie, że 665GL posiada histogram oraz peaking, a oba możliwość zoomu w celu ustawienia ostrości. Dobrze, że są lekkie, a zasilane z baterii NP-F (przypomina mi się sytuacja sprzed dwóch lat, kiedy to trzeba było kupować dodatkowe akumulatory i kombinować z mocowaniem do monitora). Pierwsze siedmiocalowe Lilliputy miały fatalną rozdzielczość i nadawały się do pracy tylko z piątką. Teraz mają sensowną matrycę – 1280×600 – przy tej samej wielkości. Nie mają żadnego laga po włączeniu REC w aparacie. Ciekawy i w miarę tani produkt firmy, która stara się wcisnąć w profesjonalny segment rynku filmowego. Zawsze mnie tylko zastanawia trwałość tańszego produktu. A to będzie można stwierdzić po co najmniej roku użytkowania.

Więcej informacji znajdziecie na sronie polskiego dystrubutora Lilliputów tutaj.