NEBULA 4200 – pierwsze testy Dec14

Tags

Related Posts

Share This

NEBULA 4200 – pierwsze testy

DSC02678-3

Dzięki uprzejmości Digital24.pl otrzymałem do testów gimbal Nebula 4200. Dłuższa recenzja pojawi się na blogu, gdy bardziej rozpracuję urządzenie i poznam je, żeby dokładnie wiedzieć jakie są plusy, a jakie minusy.

Podzielę się jednak pierwszymi wrażeniami:

  • z Nebulą pracuje się dobrze, jest w miarę lekka i można z nią pobiegać zdecydowanie dłużej niż np. z Roninem. Ponieważ Nebula z aparatem nie waży dużo, można ją trzymać w jednej ręce, nie żeby filmować, ale np. żeby sobie otworzyć drzwi lub podrapać się po nosie,
  • dzięki konstrukcji, można go postawić na stole, nie trzeba nosić ze sobą stojaka, mieści się w małej i lekkiej skrzyneczce (w porównaniu z Roninem i jego wielką walizą, to niebo a ziemia),
  • różne mocowania rączek – opcja podwójnych rączek na górze (tradycyjnie) oraz na wysokości aparatu (jak Letus Helix – co mi najbardziej odpowiada, bo wówczas aparat jest na wysokości piersi, a nie brzucha), jedna rączka pod gimbalem (jak w Nebuli 4000) oraz na górze (do filmowania z niskiej pozycji),
  • widać, że przy pewnych rozwiązaniach w budowie cena była piorytetem (rączki, zaciski, coś lata w środku skrzynki z baterią),
  • pomimo rozwiązania ze sprężynami, wciąż widać kroki przy chodzeniu. Rączki ze sprężynami tylko odrobinę ułatwiają pracę. Jednocześnie zmuszają do bardzo uważnego operowania – chodzenie na bardzo ugiętych nogach, minimalne i bardzo delikatne ruchy. Z akcentem na BARDZO. Jak się do tego nie stosujesz, to sprężyny jeszcze bardziej wzmagają ten efekt, który redaktor FilmPRO Filip Kovcin nazwał “efektem kangura”,
  • szybka gotowość do pracy, zbalansowanie zajmuje kilka minut,
  • próbuje się dostać do software’u gimbala, żeby go skonfigurować, ale póki co, nie mogę się z nim połączyć. Nie wiem w czym jest problem (komputer? kable? gimbal?)? Nie wiem jak i czy w ogóle można ustawiać różne tryby: follow mode (teraz jest tylko w tym trybie) i lock mode,
  • jak się włączy dodatkowo stabilizację w aparacie Sony A7s II  (Steady Shot), to w połączeniu z gimbalem, wychodzą bardzo płynne ujęcia,
  • niezbyt płynne ruchy na zakrętach, przy obracaniu gimbala  – wówczas widać sztuczność ruchu (generalnie) gimbali. Być może uda mi się to skorygować, jak połączę się z Nebulą.

Poniżej filmik z włączoną stabilizacją w aparacie:

A teraz bez stabilizacji: