Sony PMW F3


Kamera Sony PMW F3 trafiła do mnie na długi weekend, dzięki magazynowi FilmPRO oraz firmie EBH Polska. W zestawie otrzymałem stare, ale dobre obiektywy typu PL firmy OPTON. Miałem problem tylko z 50mm, bo był trochę rozregulowany i rejestrował “rozmydlony” obraz. Sam kamera jest bardzo fajna. Obraz taki jak powinien, głębia ostrości podobna jak w Canonie 7D. Jest więc czym się bawić. Co do obrazu, to jedna rzecz mnie od razu zaniepokoiła – wydawało mi się, że przepala biele. Może to kwestia skalibrowania LCD, a może specyfiki tej kamery i nauczenia się filmowania pod ekspozycją. Nie wiem. Na szczęście w montażu okazało się, że kamera zapisuje tyle informacji, że wszystko jest do uratowania. Zrealizowałem krótki filmik, ale wrzucę go za jakiś czas, bo nie jest jeszcze zmontowany. Na końcu prezentacji wrzuciłem trzy ujęcia, przed korekcją i po korekcji.

W momencie, w którym dostałem F3 do testów, byłem w trakcie zdjęć z kamerą EX3. Zrobiłem więc sobie szybkie porównanie kamer. Odniosłem wrażenie, że EX3 jakby lepiej radzi sobie w kontrastowych sytuacjach (Studio Agnieszki Osieckiej w Trójce, światło punktowe) i ze standardowym obiektywem, jest jakby jaśniejsza od F3 z Optonem ze światłem f/1.4. Nie było to żadne naukowe porównanie, lecz spontanicza próba tych kamer w boju. O głębi ostrości i plastyce obrazka nie będę pisał, bo wiadomo, która kamera jest w tym lepsza.

Jeśli ktoś używał Sony EX1 lub EX3, to F3 nie będzie dla niego żadną zagadką. Podobne menu oraz zestawy przycisków. Użytkowników lustrzanek, którzy mają dość aparatów z powodu zakupów dodatkowych osprzętów – rigów, monitorów, matte boxów, filtrów ND itd., muszę jednocześnie zmartwić i pocieszyć. Zmartwić, bo okazuje się, że i tak będą tego potrzebować z kamerą typu F3. Soniak z obiektywem jest ciężki, szybko męczy się ręka. Raczej nie nadaje się do zdjęć bez statywu czy innej stabilizacji. Obiektywy PL jej nie mają. Rigi nie będą się więc kurzyć w kącie.
F3 ma co prawda wbudowane trzy filtry ND, ale w mocnym słońcu i tak będziemy potrzebować wsparcia, bo przy przysłonie f/1.4-2.0 przepala obraz. Komendium z filtrami więc na pewno się przyda. Follow Focus także.
Wbudowany monitorek LCD jest fajny, ale moim zdaniem za mały, żeby dokładnie i pewnie celować z ostrością. Nie wspomnę o lupie, bo to raczej śmiech na sali. Obraz w niej jest tak mały, że wątpię, żeby ktoś  kiedykolwiek z niej korzystał dobrowolnie, pracując z jasnymi obiektywami. Zewnętrzny monitor, który już mieliśmy ochotę sprzedać, na pewno się przyda. Niezbędna może okazać się też elektroniczna lupa. Podglądy możemy podłączyć przez HDMI albo SDI. Podczas prezentacji podłączyłem Ruiga TL-480HDB.
I to są te pocieszające wiadomości – część akcesoriów do DSLR, które posiadamy, będą pasować do F3. Co do ceny kamery, nie będę się wypowiadać. Moim zdaniem, i nie tylko moim, jest to trochę za dużo.  Czy chciałbym posiadać tą kamerę? Jak najbardziej. Jest to świetna kamera, taka na jaką czekałem. Tylko portfel na razie jakoś nie gotowy na taki wydatek.
Powyższy filmik jest początkiem mojej współpracy z magazynem FilmPRO. Do jego realizacji użyłem m.in. Slide Kamera HSK-6 oraz obiektywy Zeissa. Testowy film, w mojej ulubionej dokumentalnej formie, wkrótce.