Edelkrone w Polsce

 

modula-5

Edelkrone to chyba jedna z niewielu firm, która ostatnio zaproponowała nowe rozwiązania rigów i akcesoriów DSLR. W sieci można znaleźć mnóstwo podobnych do siebie zestawów, najczęściej produkcji chińskiej. Podobnie zresztą było na targach IBC w Amsterdamie. Każde chińskie stoisko miało swój rig. Rig, który był kopią kopi innej firmy. A Edelkrone, producent z Turcji, prezentuje kompletnie nowatorskie podejście. Będzie można się samemu przekonać, bo wkrótce ruszy sprzedaż u polskiego dystrybutora. 

Dwa lata temu Edelkrone Modula Rigs dostało nagrodę na targach w Las Vegas. Nie miałem tych rigów w reku. Wyglądają ciekawie, ale mnie jakoś nie przekonują, bo wolę nosić na ramieniu jak najmniej żelastwa. A tutaj trochę tego jest. Z mobilnego aparatu robi się mały Robocop, który trzeba przyznać, ma wszystko na miejscu. Jest tu uchwyt górny, na którym możemy instalować akcesoria, rączki, shoulder pad, mocowanie pod monitor lub lcd. To ostatnie mnie swego czasu bardzo zainteresowało.

Przez długi czas szukałem dobrego mocowania na lupę Zacuto do kamery Sony FS100/700. Miałem mocowanie Zacuto, ale to wiązało się z instalacją całego riga z rurkami. Podobnie było z akcesoriami Procari. A ja chciałem odchudzić mój zestaw do minimum. Próbowałem pewnych rozwiązań z serii “zrób to sam” – wybrałem się na giełdę foto w Warszawie i dobrałem kilka elemenótw i łączników (od uchwytu typu grip do aparatu), z których w prosty sposób zbudowałem mocowanie. Miało ono jeden podstawowy minus – nie dało się go regulować. Tak jak przykręciłem, tak musiało zostać przez całe zdjęcia. Wówczas trafiłem na  uchwyt EVF Edelkrone’a. Okazało się, że można go kupić niezależnie od riga za $170. Co też natychmiast zrobiłem.

monitor-evf-holder

Uchwyt mocujemy na gorącą stopkę kamery lub aparatu. W Sony FS700 mam w górnej rączce dwa takie mocowania.

DSC01027

Uchwyt Edelkrone’a można właściwie regulować we wszystkie strony. Nie ma tu śruby, którą się zwalnia i blokuje, poza właściwym mocowaniem do monitora/lupy. Całość działa na zasadzie stałego oporu, który regulujemy śrubami z boku elementu, który mocujemy na gorącą stopkę.

DSC01024

Wiąże się to z pewnymi ograniczeniami związanymi z wagą monitora. O ile z lupą Zacuto oraz SmallHD, czy z monitorem  TvLogic 056 nie ma żadnego problemu, to już z większym (siedmiocalowym) i cięższym minitorem TvLogic 071W (do którego mocujemy  ciężki akumulator V-Lock) nie da rady pracować. Opór nie wytrzymuje tego ciężaru. Można oczywiście skręcić śruby w mocowaniu Edelekrone, ale to oznacza, że nie będzie można potem całości regulować. A cały atut tego produktu polega na tym, że w każdym momencie możemy zmienić położenie podglądu. Przestawić z góry na dół, z lewej strony na prawą.

Po pewnym czasie użytkowania pojawił się luz w głównym mechanizmie, który trochę mnie denerwuje. Nie przeszkadza w pracy, ale strasznie wkurza. Wszystkie śrubki mam dokręcone, a ten niepożądany efekt wciąż jest. Mam nadzieję, że producent coś na to zaradzi.

the-pocket-rig

Drugi produkt ze stajnie Edelkrone, który miałem przyjemność przetestować to Pocket Rig. Od  początku zrobił na mnie dobre wrażenie. Dlaczego? Bo jak już wspomniałem nie lubię żelastwa. A tu mam małe pudełeczko, które mocuję pod aparatem, tak jak battery grip. Wysuwam uchwyt stabilizujący, podstawowe minimum w pracy z lustrzanką i obiektywem bez stabilizacji. Mogę też wysunąć rurki, do których zamocuję follow focus lub dodatkowe rączki.

the-pocket-rig (1)

W najprostrzej konfiguracji mogę szybko złożyć zestaw, schować do torby lub odłożyć na stolik, by po chwili po niego sięgnąć i dwoma ruchami rąk ponownie uzbroić do pracy. Dodatkowe rączki z przodu nie są głupim rozwiązaniem w sytuacji, gdy planuję dłuższe ujęcia.

Uchwyt, który dociskam do ciała można również zastosować jako mini monopod i postawić np. na stoliku. A także oprzeć na biodrze, kolanie lub podłodze i wykonać stabilne ujęcia z niższej perspektywy.

zdjęcie-7

Pocket Rig, które otrzymałem jakiś czas temu do testów, posiada dwie wady. Pierwsza to dolna płytka mocująca do statywu. Po pierwsze ma tylko jeden otwór, a po drugie jest za mała. Przy większy nacisku całość obraca się na statywie. Druga wada związana jest z rurkami, są krótkie. Gdybym chciał podpiąć do aparatu obiektyw Canon 70-200, a do niego follow focus, to jest to niemożliwe. Rurek nie da się przedłużyć. Moje żale nad tymi minusami Pocket Riga nie trwały długo, bo szybko dostałem informację, że nowe egzemplarze posiadają szerszą płytkę (na specjalnie doręczonym zdjęciu były dwa otwory, a w materiałach promocyjncy widzę niestety tylko jeden. Podobno są jednak dwa), a rurki mają już gwint i można je przedłużyć. Stare rurki można wykręcić i zamienić nowymi. Czyli kupując dzisiaj ten zestaw, dostajemy  mały i lekki sprzęt do dokumentalnej pracy, kręcenia z ręki oraz świetny baseplate do pracy na statywie.

12607_468089269900558_1697667268_n

Z całej oferty Edelkrone’a najbardziej interesują mnie jeszcze dwa produkty. SliderPlus+ to kolejny dowód na innowacyjne rozwiązania tureckiej firmy.

Drugim produktem jest FocusOne Pro.

focusone

Być może będzie szansa przetestować turecki slider i follow focus, gdyż wkrótce produkty Edelkrone będą dostępne w sprzedaży w Polsce. Zajmie się tym firma ProLite, która do tej pory dystrybuowała m.in fińskie rigi oraz chińskie monitory. Teraz oprócz swojego flagowego produktu – elektronicznego follow focusa, o którym napiszę wkrótce – będzie sprzedawała produkty Edelkrone’a. Dla osób posiadających firmę, dla których ważne jest by otrzymać fakturę VAT, to doskonała wiadomość. Turcja nie należy do UE, więc kupując bezpośrednio u producenta, musimy się liczyć z cłem oraz dosyć wysokimi kosztami przesyłki (odczułem to własnym portfelu). Strona www.edelkrone.pl wkrótce zacznie działać, a sprzedaż ma ruszyć w lutym, ale już dziś można składać zamówienia: info@studyjne.com.