Canon vs Canon

5785137-1-1-0-canon-cn-e-50-f13-l-fcanon_50_f1-2

Obejrzałem na Vimeo ciekawe i dowcipne porównanie obiektywów Canona zrealizowane przez Jonathana Yi. Obiektywy filmowe kontra stałki fotograficzne (elki). Ciekawy ten test, bo można zobaczyć na czym polega różnica między produktami stricte filmowymi a fotograficznymi. Przecież zdaża się, że oba są podobnie zbudowane jeśli chodzi np. o soczewki (patrz nowe Zeissy foto oraz CP.2). Dlaczego więc jest taka różnica w cenie?

Filmowe są oczywiście inaczej zaprojektowane, posiadają m.in. większy zakres pierścienia ostrości, dokładne oznaczniki odległości, co pozwala na precyzyjniejsze ostrzenie. W elkach Canona pierścień kręci się w nieskończoność, nie ma ogranicznika. Pomijam kwestię, że w fotograficznych szkłach zmienia się odległość ogniskowa przy zmianie punktu ostrości tzw. breathing (np. obraz delikatnie powiększa się). No i jedne mają pierścień przysłony a drugie zostały zaprojektowane by ustawienia te zmieniać w aparacie. Nie wspominając o możliwości mocowania PL oraz płynnej, a nie skokowej, zmianie przysłony (można to też zastosować w szkłach foto, mała modyfikacja polegająca na wyciągnięciu kulki, która blokuje pierścień przysłony) .

Jeśli chodzi o charakterystykę obrazu, to na powyższym filmiku z Vimeo wraźnie widać m.in. że elki mają bardziej rozmyty bokeh (mydlany). Warto zwrócić uwagę na ceny obu rodzajów obiektywów . Canon CN-E 50mm T/1.3 kosztuje 17 tys. zł, a za Canona EF 50mm F/1.2 trzeba zapłacić 5.700 zł. Jeszcze ciekawiej wygląda kwestia ceny w przypadku Zeissa – Palanar 50mm F/1.4 – 2300 zł a Zeiss CP.2 50mm t/2.1 – 14-15 tys., a CP.2 Super Speed ze światlem T/1.5 będzie kosztował  ok. 17 tys.

Bardzo ciekwe byłoby porównanie obiektywów Canon CN oraz Zeiss CP.2. Ceny obu są zbliżone.