Camerimage 2011

Pobyt w Bydgoszczy na Camerimage był krótki. Zdążyłem jednak zerknąć na sprzęcisko wystawione na pięterku. Od razu rzuciła mi się w oczy totalna przewaga ARRI nad innymi firmami. Można było m.in. przymierzyć się do ARRI M (zdecydowanie mniejsza od Alexy, ale “przywiązana” do sporego zasilania) oraz bezprzewodowego follow focusa WCU-3. Obiektyw Arri Master Prime 12mm ze światłem 1.3 rozwalił mnie. Nie tylko chodzi o jasność, ale i zupełny brak zniekształceń. Na chłopski rozum to niemożliwe! A pan Arri, który przyjmował na stanowsku, poinformował mnie dodatkowo, że mają jeszcze 8mm i właściwie też nie ma zniekształceń.

RED pojawił się nieśmiało w rigu 3D. Sony wystawiło swoje kamery, w tym oczekiwaną Sony F65 (duża kamera). Na statywie stał NEX 7. Wygląda fanie, tylko ciężko ocenić jego możliwości filmowe, ponieważ podpięty kitowy obiektyw bardziej zniechęca do aparatu, niż zachęca. FS100 obudowano w chiński rig Wondland. Jak dla mnie to wstyd. Czołowa firma filmowa, a mocują do swoich produktów taka taniochę. Panowi Sony też tak uważali i prosili by nie rozmawiać na ten temat. Do Sony F3 podpięto Cinedeck – wideo rejestrator wielu formatów (Avid DNxHD, Apple ProRess, CineForm, nieskompresowane 444 w 10bitach i  422 w 8 i 10bitach), a także monitor (DMI, HD-SDI) w jednym. HAWK zaprezentował pełen wybór obiektywów, a Angenieux swoje szkła z możliwością podpięcia do Canona 7D za pomocą adaptera (bez modyfikcaji aparatu).

Poniżej mała relacja, głównie z pierwszego piętra Opery Novej, gdzie stały kamery.

Na stanowisku FilmPro otrzymałem nowy numer magazynu z dodatkiem “Idziak w 3D”.

W numerze m.in. ciekawa relacja z targów IBC, rozmowa z Pawłem Edelmanem na temat realizacji “Rzezi” Romana Polańskiego oraz kulisy realizacji LiveAID.

W najnowszym FilmPro można też przeczytać recenzję książki “Film dokumentalny. Kreatywne opowiadanie”. Kupiłem tę książkę wcześniej. Nie przeczytałem jeszcze, bo zniechęciłem się tym, że autorka (amerykanka) ograniczyła się z przykładami filmów do produkcji amerykańskich. Zapominając o takich twórcach, klasykach, np. z Rosji (Sergiej Dwortsewoj, Sergiej Łoźnica), Francji (Nicolas Philibert, Raymond Depardon), Niemiec (Werner Herzog, Nikolaus Gayhalter), Austrii (Michael Glawogger, Urlich Seidl). Nawet o amerykańskiej ikonie dokumentalnej Fredricku Wisemanie jest w książce jakoś mało. Pomimo tego, w wolnej chwili, zagłębię się w nią dokładniej.

  

Wracając do Camerimage, na stoisku Film&Tv Kamera można było zakupić grudniowy numer kwartalnika. Co też uczyniłem.

  

Do Bydgoszczy pojechałem oczywiście na pokaz filmu “Lekarze”. Po projekcji odbyła się ciekawa dyskusja z publicznością. Po seansie spotkałem Agnieszkę Gonczarek oraz Patryka Kizny (współzałożyciela DitoGear, razem z Robertem Paluchem),  którzy przyjechali na projekcję swojego filmu “Muzyki” (więcej o filmie tutaj), który zostanie zaprezentowany na Camerimage w ramach “Obrazy muzyki”. Pobyt w Bydgoszczy zakończył się dla mnie totalną utratą głosu (za dużo paplałem) i wizytą u lekarza.