BMCC – pierwsze wrażenia Jan25

Tags

Related Posts

Share This

BMCC – pierwsze wrażenia

DSC01236

Wczoraj wieczorem otrzymałem informację, że testowa kamera Black Magic Cinema Camera w końcu dotarła do Polski. Szybko więc udałem się do siedziby Cyfrowej Republiki, autoryzowanego partnera Blackmagic Design, gdzie wręczono mi pudełko z zawartością (kamera + DaVinci Resolve). Poniżej zapis pierwszych wrażeń związanych z kamerą. 

Wygląda cudnie. Robi wrażenie bardzo solidnej. Design zasługuje na nagrodę. Z przodu znajduje się przycisk REC, który dobrze leży pod palcem, gdy trzymamy kamerę jak aparat.

DSC01210

Z tyłu pięciocalowy dotykowy monitor LCD, przyski IRIS, FOCUS. Niżej POWER, MENU oraz klawisze do nawigacji podglądu oraz dodatkowy REC. Po kilku próbach w domu nie widzę problemów z odbiciem w szybce monitora. Myślę, że doświadczę tego na zewnątrz. Tylna część obudowana jest czarną gumą. Przyciski nie rozpraszają i nie odciągają uwagi od monitora. Szybko jednak okazało się, że do tej gumy przyklejają się paprochy, które udało mi się trochę zetrzeć palcem. Próbowałem materialem, ale to spowodowało, że jeszcze bardziej ubrudziłem kamerę.

DSC01249

Z boku jest ścianka z gniazdami REMOTE, słuchawki, AUDIO IN, SDI OUT, Thunderblt oraz zasilanie. Wszystko ładnie i estetycznie zasłonięte klapkami.

 

DSC01211

Gniazda AUDIO IN w postaci jack nie są oczywiście najlepszym rozwiązaniem, bo standard to XLR-y. Jednak dobrze, że jest możliwość podpięcia dwóch źródeł dźwięku.

DSC01214

Zewnętrzne firmy już wymyśliły rozwiązanie tego problemu – Wooden Camera przygotowała odpowiednią przejściówkę jack-XLR. Swoją drogą to jest ciekawe, że kamery wciąż nie ma na półkach sklepowych, a chyba wszystkie liczące się firmy mają do niej akcesoria. Nawet ARRI. 

 

Wooden-Camera-A-box-Adapter-e1344293588474-616x309

 

Po przeciwnej stronie kamery jest wejście na karty SSD oraz gniazdo USB (jeszcze nie wiem po co, bo podłączylem BMCC do komputera i nic się nie dzieje).

DSC01226

Na górze są trzy otwory 1/4″.

DSC01225

Na dole jeden otwór 1/4″ oraz jeden zwykły do zamocowania szyny statywowej – dzięki temu kamera nie będzie się nam obracała w okół własnej osi. Po bokach znajdują się gumki – kamera nie obija się gdy ją odkładamy oraz nie zjedzie ze stołu. Poza tym producenci umieścili tutaj wentylator, który swoją drogą cały czas działa (w RED-zie wyłącza się po wciśnięciu klawisza narywania) i delikatnie szumi. Być może dzięki temu kamera nie zagrzeje się. Choć może się to zdarzyć, gdyż instalując ją na statyw lub riga, automatycznie zasłaniamy te otwory wentylacyjne. Ciepło nie ma gdzie uciekać.

DSC01229

Menu jest bardzo uproszczone. Możemy tu ustawić m.in. ISO (ASA: 200, 400, 800, 1600), balans bieli (3200K, 4500K, 5000K, 5600K, 6500K, 7500K), parametry dźwięku (głównie regulacja poziomu), format (RAW 2.5K, ProRes, DNcHD), klatkarz (fps: 23.98, 24, 25, 29.97, 30) oraz zebrę. Poza klilkoma innym opcjami to właściwie wszystko.

DSC01239 DSC01241 DSC01242 DSC01244

Opis zacząłem od designu kamery, który jest świetny. Jednak są pewne wady takiego rozwiązania. Po pierwsze srebrna obudowa szybko się rysuje. Guma zbiera parochy. Prostokątny klocek, który wygląda trochę jak  Mac Mini z LCD jest nieporęczny. Nie ma gripa na rękę. Po zamocowaniu obiektywy całość przechyla się do przodu i opiera właśnie na obiektywie.

DSC01235

Kamera jest stosunkowo ciężka. Waży 1.7kg (FS700 z dużą baterią, lupą i rączką waży 3kg, ale tu też inaczej ten ciężar się rozkłada), wersja MFT będzie trochę lżejsza – 1.5kg. Nie wyobrażam sobie pracy z BMCC trzymając ja na wyciągniętych rękach. Według mnie to kamera na statyw lub na ramię. Z tym drugim mam problem, bo lubię jak kamera leży nad ramieniem. Wówczas ciężar spoczywa właśnie na tej części ciała. Wrzuciłem BMCC na riga i okazało się, że muszę kamerę przesunąć do przodu, bo nie sięgam obiektywu tzn. sięgam, ale jest bardzo niewygodnie, gdy ręka jest prawie na wysokości ucha. Przesunąwszy kamerę do przodu spowodowałem, że główny jej ciężar będą musiały znieść moje ręce. Dobra rzecz w takim ułożeniu kamery jest taka, że nie potrzebuję wówczas lupki, bo wystarczy delikatnie odwrócić głowę w prawo i mam łatwy dostęp do podglądu. No chyba, że świeci słońce, wówczas nic nie będę nic widział z powodu refleksów.

W testowym egzemplarzu jest problem z przyciskiem IRIS. Pomijam kwestię, o której wspominał Philip Bloom, że nie wyświetla się wartość przysłony, więc ustawiamy ją w ciemno. U mnie wciskam IRIS i nic się nie dzieje. Po kilku chwilach zaczyna się przestawiać przysłona, ale jakoś nieregularnie, niestopniowo. Kompletnie nie wiem gdzie jestem, ani kiedy mam pełną dziurę. W pewnym momencie wartości przestają się zmieniać.  Musze wyłączyć kamerę, by ustawienia się zresetowały. Po włączeniu mam pełną dziurę. Sytuacja powtarza się z różnymi obiektywami Canona L.

W trakcie nagrywania nie wiem ile zostało mi czasu na dysku SSD, bo także nie ma informacji na ten temat. Funkcja Focus działa poprawnie. Wygodnie jest wcisnąć ją przed rozpoczęciem nagrywania, żeby upewnić się czy trafiliśmy z ostrością. Trzeba być jednak czujnym, gdyż zauważyłem, że delikatnie podświetla mi jaśniejsze miejsca, które są w totalnej nieostrości. Potwierdzić ostrość możemy powiększając obraz dwukrotnie dotykając palcem LCD.

Do kamery podpiąłem obiektywy Samyang 14mm f/2.8 oraz Canon 24 f/1.4. Dwudziestka czwórka stała się obiektywem portretowym (przy cropie x2.4 mamy ogniskową prawie 60mm). Można tu ładnie odseparować tlo lub pierwszy plan, poprzez nieostrość, a bałem się, że będzie to trudniejsze do uzyskania ze wględu na wielkość matrycy. Czternastaka (czyli 34mm w BMCC) staje się obiektywem pomiędzy szerokim kątem a portretem. Trochę ciemnym. Myślę, że w przypadku wersji BMCC MTF będzie można uzyskać większe rozmycie  i jasność podpinając obiektywy takie jak np. SLR Magic 50mm f/0.95 czy też 12mm f/1.6.

O wszystkich wadach kamery natychmiast zapominamy, gdy zobaczymy materiał wyjściowy na ekranie monitora. RAW-y (2400×1350) robią ogromne wrażenie. Zrobiłem szybki test i sfilmowałem syna siedzącego na łóżku. Ujęcie zostało nagrane obiektywem 24mm f/2.8 przy ASA800. Lewa lampka jest wyłączona, więc ten fragment jest niedoświetlony, włączona prawa prześwietliła ścianę. Szczególnie to widać na włączniku, gdzie ewidentnie brakuje szczegółów.

Frame000009

Po szybkiej korekcji okazało się, że po prawej stronie nie tylko leży książka, ale i gazeta na górnej półce, a na dole jest jeszcze jedna. Po prawej mamy ładne szczegóły lampy, fakturę ściany oraz włącznika. Wow! Oczywiście pojawiły się szumy.  Jednak na ruchomym obrazku w ogóle mi to nie przeszkadza. Dążenie do zupełnej czystości zdjęć odbiera coś filmowanej scenie, staje się ona dopieszczona, idealna i bez ducha (dlatego taśma filmowa, która nie jest idealna, ma to coś czego ARRI ALEXA nie ma) .

Frame000008

Ilość informacji zapisywanych w plikach DNG robi wrażenie. Jednak wiąże się to z ogromną ilością danych zapisanych na dysk SSD. 30 sekundowe ujęcia zajęło prawie 4GB miejsca na dysku. Oznacza to, że godzina materiału w postaci RAW kosztuje nas 480GB. Boli. Obróbka tego też nie jest prosta. Krótkie kilkunastosekundowe ujęcie, które wczoraj nagrałem próbnie w nocy, udało mi się doporowadzić do pliku mov po kilku godzinach. Nie mam w tym wprawy, po raz pierwszy uruchomiłem program DaVinci Resolve, ani nie posiadam odpowiedniego komputera (macbook pro dławi się okropnie). Pewnie można ten proces przyśpieszyć, ale natychmiast należy zapomnieć o czasach, w których wystarczyło zgrać materiał z karty na komputer i zaimportować go do programu edycyjnego. Osoby, które kupiły BMCC (z nieoficjalnych informacji wiem, że pierwsze egzemplarze trafią do niektórych szczęśliwców w przyszłym tygodniu) do nagrywania ślubów, reportaży, filmów korporacyjnych, obserwacyjnych filmów dokumentalnych bardzo się zawiodą. Nawet ProRess zajmuje sporo miejsca – godzina materiału to ok. 84GB danych i także wymaga odpowiedniego komputera do obsłużenia 10 bitowego kodeka 4:2:2. Według mnie BMCC przeznaczona jest do rejestracji teledysków, filmów fabularnych, reklam, kreacyjnych filmów dokumentalnych.

Przykład klatki nagranej w ProRess – obiektyw Canon 24mm f/1.4 ASA200. Przed obróką, po delikatnej korekcji oraz z dodanym ziarnem i cropie 2.35:1. Nawet tutaj widzę, że kamera rejestruje sporo szczegółów i posiada bardzo zadawalającą rozpiętość tonalną.

bmcc01 bmcc02 bmcc03

W najbliższych dniach spróbuję nagrać jakiś materiał wideo i zobaczyć jak kamera spisuje się w boju. Już dzisiaj wiem, że za niespełna 12 tys. zł otrzymujemy kamerę niepozbawioną wad, ale nagrywającą świetnej jakości obraz. Mnie się podoba, choć miałbym ogromny dylemat czy warto kupować z mocowanie EF (w końcu mam kilka szkiełek) czy MFT (jaśniejsze obiektywy, ale mniejszy wybór, PL, no i zobaczymy co Metabones wymyśli ze Speed Boosterem).